Skaza białkowa

Wszystko o alergiach - pomagamy sobie nawzajem

Moderator: butterfly

kiedy wyrosnie z tej skazy?:(?:(

Postautor: mala (*)*... » 28 grudnia 2003, o 22:02

juz mam dosc :( macia uwielbia wszystko gdzie jest bialko ,kiedy wyrosnie z tej skazy???? lekarz kazal dac 2 x w tyg np.bakusia a jak po 2 tyg bedzie ok wstawic np bebiko 2r ,teraz musze odczekac bo moj maluch pojadl sobie czekoladke ,sporo produktow z bialkiem(dorwal sie do torta z bita smietana) i troche jest wysypany,praktycznie juz prawie nic nie ma,hmmmm a coodziennie cos je z bialkiem,wiec stawiam raczej na czekolade,hm a moze????:)))) po przeciez nie znikalyby jakby to bylo tylko bialko??? no nic jeszcze troszke poczekam i zobaczymy ja chce dawac mu juz bakusie ,wywalic smierdzacy bebilon pepti i wogole:((
mala (*)*...
 

Postautor: moonk » 2 stycznia 2004, o 20:28

moja Emilka ma 2l 7m i do tej pory po zwykłym białym serze dostaje krostek na całej pupie z których się potem robią liszaje ;( a co dziwne to serki homogenizowane typu danonki je od dłuższego czasu i po nich nic jej nie jest... od momentu odstawienia od piersi jest na mleku sojowym i pewnie na nabiał będziemy uważać do 3 r.ż. :oko: tym bardziej że niestety Emi już ma alergie wziewną na pyłki roślin :puupy:
Musisz do tego przywyknąć i uważać co Maciuś je :neutral: da się z tym żyć ;) najdłużej do 3lat - bo tak zazwyczaj się to kończy.
pozdrawiam
moonk
emilia kinga(V_01)Obrazek
alicja wanda(VII_04)Obrazek
Awatar użytkownika
moonk
Bywam
Bywam
 
Posty: 489
Rejestracja: 28 stycznia 2003, o 14:58
Lokalizacja: wroclaw

Postautor: monia26 » 6 stycznia 2004, o 22:04

Siostrzenica mojego męża miała skazę białkową.Najważniejsza była dieta,co nie było takie łatwe,bo dziecko czase błagało mamę o kawałek czekolady czy kiełbasy.Kiedy skończyła 5 lat skaza zaczęła powoli ale skutecznie znikać.Teraz ma 9 lat i ani śladu po chorobie.Życzę wam wytrwałości a wszystko będzie ok :szczerżuj:
monia26
 

skaza a bakusie?

Postautor: mala (*)*... » 14 lutego 2004, o 21:01

macius ma skaze bialkowa,jest na bebilonie pepti,ale od grudnia zjada srednio 1 bakusia dziennie-takie bylo zalecenie lekarza,praktycznie jest ok,jedynie od czasu do czasu pojawiaja sie na raczkach -zew.strona dloni,malutkie skupiska czerwonych krosteczek,ale naprawde jest tego nieduzo i samo potrafi zniknac i teraz sama nie wiem czy to bialko czy moze cos innego go czasem uczula,macius je w zlobku i moze tam czasem dostaje cos do zjedzenia,czego nietoleruje,bo tak na chlopski rozum to gdyby to bylo bialko to krosteczki byly by caly czas????? tak mi sie wydaje,no i druga sprawa,lekarz powiedzial ze jak po ok 2 tyg bedzie ok na serkach to zeby sprobowac dac bebiko,ja sprobowalam najpierw z kaszka mleczna i???? juz po jednym razie wszystkie objawy wrocily:((((( ,ale bakusie je nadal,i tu moje pytanie czemu tak sie dzieje,czy ktoras z was z czyms takim sie spotkala??? bo ja juz nic nierozumiem????
moze bakusie sa ok bo mleko w nich przetwozone,a w kaszkach normalne modyfikowane i dlatego???
mala (*)*...
 

Postautor: Dorka » 28 lutego 2004, o 12:43

Wojtek ma 5 lat i rowniez podobne problemy. Jemu akurat nie szkodza bakusie ani twarog, natomiast pozostale produkty mleczne, jak i samo mleko obsypuje i rozstraja uklad trawienny :( . Ja sama podejrzewam, ze on po prostu nie toleruje jakichs konkretnych bialek, ktore nie wystepuja wlasnie w twarozkach. Bakusie mnie zupelnie szokuja, ale skoro nie powoduja problemow to rowniez podaje prawie codziennie (bez przesady, bo jednak).
Dorka
 

Postautor: ewcia,fl » 1 marca 2004, o 05:40

u nas Iza nie pije mleka bo ma straszne zaparcie i wysypke :oko: wiec gotuje manne na sojowym :) ale.....je jogurty z mleka krowiego i nie ma zadnej wysypki ani zaparc :oko: lekarka powiedziala ze dzieci maja czesto alergie na mleko ale na przetwory mleczne nie...wiec chyba ma w tym troche racji
takze osobiscie nie wiem co to sa ta bakusie(bo u nas chyba nie ma albo innaczej je nazywamy :zębiska: )ale moze jak nic mu po nich nie jest to mozesz dawac
moze po prostu macius toleruje takie skladniki i tyle
pozdrawiam
ewcia,fl
 

Skaza białkowa

Postautor: Grydziu » 27 października 2004, o 13:01

scalone wątki
Grydziu "persona non grata"
Grydziu
Moderator
Moderator
 
Posty: 3217
Rejestracja: 7 kwietnia 2003, o 15:41
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Rzepka** » 23 lutego 2006, o 19:47

Dziewczyny - w Was cala nadzieja. Lekarka orzekla, ze Michalek ma skaze bialkowa :( Karmie piersia, wiec wiem ze nie wolno mi mleka, czekolady, cytrusow, ryb i orzechow. Sama nie jestem alergiczka, MM tez nie, wiec nie mam zielonego pojecia, jak sie "zabrac" za ta skaze. Michas ma suche plamy na raczkach, nad kolankiem i na czubku glowy :( Mamy robiona w aptece masc z witamina A i E, bedziemy go kapac w Balneum, ale co jeszcze? Na co mam uwazac? Czy moje dziecko w przyszlosci bedzie alergikiem (tego sie boje najbardziej)? Znacie jakies dobre zrodla wiedzy nt. skazy - moze byc net, moga byc ksiazki)? HELP!
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: Pola* » 23 lutego 2006, o 21:23

Rzepka Emilia miała skaze białkową do 1.5 roku w zasadzie o 2 miesięcy je dopiero serki, jogurciki itd. Jeśli to skaza a nie jestem pewna ( raczej poszłabym na Twoim miejscu do specjalisty bo jak to mówiła Emilii dermatolog : leniwi pediatrzy wszystko zrzucają na skaze białkową albo AZS ) u nas też były liszaje na rączkach mimo tego że mała nie jadła mleka modyfikowanego tylko nutramien juz a okazało sie ze to było łojotokowe zapalenie skóry które jest normalnym objawem u niemowląt. U nas skaze białkowa potwierdzał śluz w kupce po za tym były zielone a do tego jakakolwiek ilość nabiału sprawiała wysypkę swędząca na karczku tak ze robiliśmy badania i wyszła skaza ale Emilii układ pokarmowy już toleruje mleko krowie.
A jakie Michałek robi kupki i w jakich ilościach w ciągu dnia? Na to zwracaj uwagę.
Po za tym alergia na białko mleka krowiego to nic innego jak po prostu jego nie tolerancja układ pokarmowy nie których dzieci nie jest wystarczająco dojrzały żeby poradzić sobie z przerobieniem tego białka ale z wiekiem nabiera takiej tolerancji tak że nie martw się tak czy inaczej Michałek z tego wyrośnie.

Mam nadzieje że troszkę uspokoiłam ja pamiętam że tez byłam przerażona diagnozą
Obrazek
Awatar użytkownika
Pola*
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1662
Rejestracja: 27 grudnia 2003, o 12:48
Lokalizacja: Dublin

Postautor: Rzepka** » 23 lutego 2006, o 23:41

Pola*, dziekuje :) Ja jestem tez przerazona, zwlaszcza, ze sama nigdy nie mialam stycznosci z alergia. Co do kupek - wlanie niedawno przekopywalam forum i radzilam sie dziewczyn, bo Michalek robi brzydkie kupki - cala gama odcieni zielonego - od ciemnobutelkowych do niemal fluorescencyjnych z dodatkiem sluzu (dzis po nocy byl niemal sam sluz :hymm: ).

Pediatrze ufam bardzo, wyslala juz nas na badanie bakteriologiczne - posiew byl czysty, teraz, od 4 dni, podaje Lakcid, efektu, poki co, nie ma. Nasza lekarka kazala jeszcze pobrac, moze po prostu trzeba mu flore bakteryjna skolonizowac. Jesli sie nie poprawi, dostaniemy skierowanie do gastroenetrologa. A moze sie poprawi, gdy ja przestane jesc rzeczy uczulajace (przyznaje sie do nabialu, choc ostatnio w mikroskopijnych ilosciach, zdzarzyl mi sie banan, raz cytrynka do herbaty, podjadanie czekoladki, makrela... wiecej grzechow zywieniowych nie pamieyam i obiecuje drastyczna przemiane :neutral: ).
Lekarka kazala smarowac te "liszaje" mascia, wiec smarujemy, jesli nie pomoze, dostaniemy silniejsza, a jesli nie - pewnie pojdziemy do alergologa.
Boze, jak ja sie boje, zeby moje dziecko nie bylo alergikiem!
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: banga » 24 lutego 2006, o 11:43

Rzepka, przede wszystkim współczuję - dieta bezmleczna jest koszmarna :( Pamietaj, ze oprócz mleka w czystej postaci i jego przetworów musisz wykluczyć jaja, wołowinę, cielęcinę, słodycze, bo mleko lub serwatka jest chyba we wszystkich (mam przepis na jabłecznik bez jajek i mleka, jak chcesz to ci podeślę...), ryby (ale nie pytaj mnie dlaczego...), z cytrusami może być róznie - moj Kuba je akurat tolerował. Zostaje właściiue tylko chudy kurczak, a jeszcze lepiej - indyk (mniej hormonów), królik, z zup:rosół (choć w drastycznych wypadkach ponoć wywary także nie wskazane...), krupnik i pomidorówka (bez śmietany!), marchewka (uważaj na seler: to silny arergen), buraczki, wędlina (najlepiej samemu upiec kawał świni :szczerżuj: z dodatkiem soli, pieprzu i majeranku: jeść na zimno lub na ciepło) i powidła. Makabra, ale da sie żyć...U nas po dwóch tygodniach takiej diety nastapiła wyraźna poprawa: kupki bez sluzu, żadnych krostek i mniej ulewania...Ni i nie martw sie, jak bedziesz trzymac dietę, to wszystko będzie w porządku...Pozdrawiam
banga
Zaczynam
Zaczynam
 
Posty: 79
Rejestracja: 10 marca 2005, o 12:15
Dzieci: Jakub, 30.10.2005
Aleksander, 23.09.2010

Postautor: Rzepka** » 24 lutego 2006, o 12:39

banga, no to mnie nie pocieszylas :( Jajek tez nie moge? :oko:
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: Rzepka** » 24 lutego 2006, o 12:42

Narazie wiec przezywam maly koszmarek, ale diete juz zaczelam - od wyeliminowania nabialu, slodyczy, cytrusow, orzechow, kakao, czekolady, masla i ryb - nie bede sie katowac - nie mam takiego zamiaru - jesli ta dieta pomoze, po 2 tygodniach sprobuje cos z mojej listy rzeczy zakazanych...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: ed » 24 lutego 2006, o 13:50

Rzepko - u nas też ścisła dieta, skaza białkowa tez stwierdzona.
Z tą skazą białkową to jest tak, że jeżeli jest uczulenie to w 80 % jest na nabiał, więc lekarze, chyba z gruntu przypisują uczulenie nabiałowi.
Te produkty które wymieniłaś to rzeczywiście silne alergeny, ale Michałek niekoniecznie musi być na nie uczulony.
Ja po diagnozie lekarza, zastosowałam dietę eliminacyjną (ścisła i bez małych oszustw) i poprawa była po około 4-5 tygodniach. cera gładziutka, nastrój pogodny. Naprawde tyle czasu potrzebuje organizm (watroba) aby pozbyc sie toksyn.
Natomiast kupki byly dalej zielone, ze śluzem i produkcja przez cały dzień.
Dopiero po tygodniowej kuracji z trilaciem poprawiło się i na tym polu. Przepiekny zolty kolorek, bardzo malo sluzu i tylko raz dziennie.

Staram się w tym wszystkim widzieć plusy, mały nie ma kontaktu z alergenami, więc alergia u niego praktycznie nie ma szans, żeby się rozwinęła. Z wiekiem dziecku przechodza takie tendencje, musimy tylko pozniej podawac pewne produkty. A dziecko bez alergii to dziecko po prostu zdrowe, układ immunologiczny nie szaleje i dziecko tak latwo nie zapada na rozne choroby.

Diete bardzo powoli rozszerzam.
Z rzeczy zabronionych - nabialu, jem jablecznik na 1 jajku, rybe raz w tygodniu, czasami (rzadziej niz raz na tydzien) jajko, raz dziennie plasterek zoltego sera i maslo caly czas.
Z czasem bedziesz mogla probowac przetworzonego nabiala, on mniej uczula.
pozostale produkty tez bede probowac.
Obrazek
Awatar użytkownika
ed
Bywam
Bywam
 
Posty: 446
Rejestracja: 29 listopada 2005, o 13:23
Lokalizacja: z nowego domu

Postautor: mario » 24 lutego 2006, o 14:38

O kurde... skoro Rzepka nie może jeść tak wielu produktów... to ciekawe co ja będę jadał... chyba muszę sie nauczyć gotować coś więcej niż tylko wodę na herbatę :dance:
Awatar użytkownika
mario
Zaczynam
Zaczynam
 
Posty: 88
Rejestracja: 4 stycznia 2006, o 13:32
Lokalizacja: Konin

Postautor: ed » 24 lutego 2006, o 14:44

mario - najwyższa pora :zębiska: ,
jeszcze niestety owoce drobnopestkowe mogą mocno uczulać, ja wcinam dżemy ze sliwek.
Będziesz jadał to co Rzepka, ktoś musi ją wspierać.
Obrazek
Awatar użytkownika
ed
Bywam
Bywam
 
Posty: 446
Rejestracja: 29 listopada 2005, o 13:23
Lokalizacja: z nowego domu

Postautor: Rzepka** » 24 lutego 2006, o 15:55

ed, bardzo pokrzepiajacy Twoj post, dziekuje :przytul: Az cieplej mi sie na sercu zrobilo...
U nas skora wcale nie jest w zlym stanie - buzia gadziutka, sa "tylko" liszaje na raczkach i nozkach, sucha skora za uszami... ale to i tak nie jest widoczne, tylko wyczuwalne w dotyku. Dziecko tez mam pogodne :love: Staram sie myslec optymistyczie...
Dla mnie najgorsza chyba jest calkowita rezygnacja ze slodyczy... ale tak juz z uzaleznieniami bywa... A serce mi peka tym bardziej, ze w sobote robimy ze znajomymi mala imprezke, a ja obiecalam upiec Malgolinkowego Orfeusza - a tam bita smietana, kakao, orzechy... wiec nawet go nie sprobuje :( Coz, dla dobra dziecka postaram sie to zniesc dzielnie ;)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: mario » 24 lutego 2006, o 15:57

Jeeeejku... jeżeli wspieranie ma polegać na nie jedzeniu... :ryk: pizzy, :ryk: frytek, :ryk: smażonej ryby, :ryk: cytrusów, :ryk: słodyczy, :ryk: truskawek w czerwcu, :ryk: smażonych kotlecików, :ryk: tłustych sosów to ja dziękuję za takie wspieranie, bedę musiał cos wynegocjować z żonką :plemnik:
Awatar użytkownika
mario
Zaczynam
Zaczynam
 
Posty: 88
Rejestracja: 4 stycznia 2006, o 13:32
Lokalizacja: Konin

Postautor: ... » 24 lutego 2006, o 16:35

...
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2006, o 16:41 przez ..., łącznie zmieniany 1 raz
...
...
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1096
Rejestracja: 3 października 2003, o 11:13
Lokalizacja: ...

Postautor: ed » 24 lutego 2006, o 17:44

Mario
mario pisze:Jeeeejku... jeżeli wspieranie ma polegać na nie jedzeniu... pizzy, frytek, smażonej ryby, cytrusów, słodyczy, truskawek w czerwcu, smażonych kotlecików, tłustych sosów to ja dziękuję za takie wspieranie, bedę musiał cos wynegocjować z żonką

zapomniałeś jeszcze o: :ryk: piwku, :ryk: goloneczce, :ryk: kurczakach z rożna, :ryk: bigosiku, :ryk: kiełbasce z grilla. :diablisko:
Obrazek
Awatar użytkownika
ed
Bywam
Bywam
 
Posty: 446
Rejestracja: 29 listopada 2005, o 13:23
Lokalizacja: z nowego domu

Postautor: banga » 24 lutego 2006, o 18:12

Ed ma rację, Rzepko, myslę, że powinnas przemeczyc sie choć ze trzy tygodnie, zeby zobaczyc efekty. Ze słodyczy możesz też jeść płatki Cici minis - nie zawierają ani mleka, ani jajek, są słodkie, zdrowe i pyszne! Aha, i pamiętaj, żeby pić wapno-taka bezmleczna dieta bardzo odwapnia, niestety...Poza tym, dieta bezmleczna ma swoje plusy:ja schudłam 23 kg i mam lepszą figurę niz przed ciązą :odijacz: Trzymam kciuki, żeby małemu szybko sie poprawiło...
banga
Zaczynam
Zaczynam
 
Posty: 79
Rejestracja: 10 marca 2005, o 12:15
Dzieci: Jakub, 30.10.2005
Aleksander, 23.09.2010

Postautor: Rzepka** » 24 lutego 2006, o 21:49

Oqo, juz gdzies kiedys czytalam o tych jabluszkach - dziekuje :)


Oqo pisze:To co opisalas to bardzo typowe miejsca uczulenia na mleko

szczerze mowiac, wolalabym, zeby to byl jeden konkretny alergen, zeby tez latwo mi bylo dojsc do przyczyny... na razie sama sie douczam, szperam, czytam - lekarzom ufam, ale jako mama mam potrzebe zdobycia chociazby takiej wiedzy, zeby nie zaszkodzic przypadkiem mojemy malemu uczuleniowcowi...


Oqo pisze:czasem jest to alergia nabyta a nie dziedziczona

Nie wiem co to znaczy nabyta - czy chodzi o to, ze w mojej diecie bylo na tyle duzo danego alergenu, ze organizm Michalka po prostu "nie wytzrymal"?
U nas alergia dziedziczona raczej nie wchodzi w rachube - ani MM ani ja nie znamy alergikow w swoich rodzinach...

banga, dzieki - ja uwielbiam Cini Minis - a wieki nie jadlam! :zębiska:

Dziewczyny mam kolejne pytanie - czy jest istotne jakie pieczywo jem? Rozumiem, ze lepiej unikac tych z ziarenkami, ale czy jest jakas roznica, czy jest to zwykly chleb, czy pszenny, czy np. slodka bulka z kruszonka?

I jeszcze raz dziekuje za wsparcie :przytul:
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: ... » 25 lutego 2006, o 09:12

...
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2006, o 16:41 przez ..., łącznie zmieniany 1 raz
...
...
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1096
Rejestracja: 3 października 2003, o 11:13
Lokalizacja: ...

Postautor: Rzepka** » 25 lutego 2006, o 10:36

Ja w ciazy mleko chlonelam litrami :hymm: A co do pieczywa - kupuje niepaczkowane, wiec nie mam pojecia czy ma w swoim skladzie mleko czy nie :hyy: Chyba najwazniejsze, to nie dac sie zwariowac... bo jak tak dalej pojdzie, to mi to grozi...

Oqo, dziekuje za pomoc, najcenniejsza jest wlasnie ta, od doswiadczonych w temacie matek, bo czytajac naukowe artykuly, moznaby wpedzic sie w depresje...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Rzepka**
Moderator
Moderator
 
Posty: 4873
Rejestracja: 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: Michałek 27.11.2005 i Tomuś 30.01.2011

Postautor: ... » 25 lutego 2006, o 11:07

...
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2006, o 16:41 przez ..., łącznie zmieniany 1 raz
...
...
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1096
Rejestracja: 3 października 2003, o 11:13
Lokalizacja: ...

Postautor: ed » 26 lutego 2006, o 10:51

Rzepko - ja tez w ciazy piłam duzo mleka i jadłam nabiał, ale tak naprawde to przeciez nie znamy przyczyny uczulenia u dziecka. Niestety coraz wiecej dzieci cierpi na alergie i trudno wszystko przypisywac zywieniu w ciazy. W koncu nie odbiega ono az tak bardzo od tego co jadly nasze mamy i babcie.
Ja znalazlam tez teorie, ze jezeli w ciazy jest kontakt z alergenem, to dziecko ma mniejsze szanse na to, ze bedzie na ten alergen uczulone. Oczywiscie o tej drugiej teorii, o której mówi Oqo tez slyszałam. Wiec po prostu do konca nie wiadomo, gdzie tkwi zasadnicza przyczyna pojawienia sie alergii.
Z tego co znalazlam w necie:
http://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,243
http://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,330
na tym forum sa jeszcze inne tematy dotyczace alergii.

No i pozostaje mi zyczyc wytrwalosci w diecie i troche inwencji kulinarnej, zeby w tej diecie nie zwariowac. :zębiska:
Obrazek
Awatar użytkownika
ed
Bywam
Bywam
 
Posty: 446
Rejestracja: 29 listopada 2005, o 13:23
Lokalizacja: z nowego domu

Postautor: Ursa » 28 lutego 2006, o 21:41

Rzepka,
dopisuję się :puupy: - dziś pediatra orzekła: być może zaczynające się AZS i być może skaza białkowa. Ula ma szorstkie plamki na rączkach, przez kilka miesięcy niewidoczne, ale od kilku dni pomarańczowo-różowe, a na łokciach i pod kolanami różowawe placki, które teraz bledną, ale jeszcze 2 dni temu były zaognione. Do tego coś, co mnie zastanawiało od dawna - wprawdzie nie "lakierowane" policzki, ale jednak zawsze (z wyjątkiem snu - to ciekawe...) zarumienione.
Dziś wykupiłam preparat sojowy Isomil. Ponoć o lepszym smaku niż Beb. Pepti i Nutramigen, ale i tak Ula pluje. No i problem. Wyczytałam, że soja też często uczula - i co wtedy? Czy ponad półroczne dziecko da się przekonać do hydrolizatów?...
A myślałam, że to owoce leśne, które podałam pierwszy raz 4 dni temu - i zaraz wylazły czerone plamy pod kolanami.
A może zupy jarzynowe Gerbera z masłem i pełnym mlekiem?? (w diecie Uli dokładnie od miesiąca)

:puupy:
Do tego maść Triderm i kąpiele w Oilatum (czy jest coś tańszego??) - skoro równocześnie zalecono wykluczenie białka mleka i zmianę kosmetyków, to skąd będę wiedziała, co tak naprawdę szkodzi?

Ula jest na modyfikowanym od ponad 4 miesięcy - skaza może wyleźć dopiero teraz?

dostawałam wysypki widząc gazetki o alergiach, no to mam :hymm:

Pola, pisałaś o badaniach - jakie można zrobić?[/b]
U. 8.09.2005, J. 26.07.2010 + psisko, ur. 15.04.2012:)
Obrazek
Obrazek
Ursa
Moderator
Moderator
 
Posty: 4246
Rejestracja: 11 kwietnia 2004, o 07:41

Postautor: ... » 28 lutego 2006, o 21:58

...
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2006, o 16:41 przez ..., łącznie zmieniany 1 raz
...
...
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1096
Rejestracja: 3 października 2003, o 11:13
Lokalizacja: ...

Postautor: Ursa » 28 lutego 2006, o 22:02

Ogo, dzięki. :)
Przepisała Isomil (na razie "na próbę" 2 puszki), bo wg niej z przejściem na Nutramigen albo na Pepti u tak "dużego" niemowlaka może być większy problem - ze względu na smak.
Zaczynam rozumieć (?), dlaczego od mniej więcej tygodnia Ula bardzo źle śpi - wybudza się co ok. godzinę i trudno jej zasnąć.
O-joejej. Jak mawia Ula.
U. 8.09.2005, J. 26.07.2010 + psisko, ur. 15.04.2012:)
Obrazek
Obrazek
Ursa
Moderator
Moderator
 
Posty: 4246
Rejestracja: 11 kwietnia 2004, o 07:41

Postautor: ... » 28 lutego 2006, o 22:08

...
Ostatnio zmieniony 6 czerwca 2006, o 16:42 przez ..., łącznie zmieniany 1 raz
...
...
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1096
Rejestracja: 3 października 2003, o 11:13
Lokalizacja: ...

Następna

Wróć do Alergia



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości