Te najmniejsze więc ubranka tez kupiłlam (taaak!!HJuż kupiłam!!). Zbieram np:łóżeczko, przewijak. Kupić muszę sporo, bo wózek sprzedałam, fotelik tez, lezaczek zdewastowany przez Lenę, niania elektr. popsuta, podgrzewacz do butelek w śmieciach-spalił sie kiedys
, jakis becikk, jakis swiezy kocyk itd...........Wychodzi na to, ze sporo rzeczy tez kompletuje od poczatku. A z tym prezentem-tez myslalam-dobry pomysł.A Lena-to nie jest tak, ze ona teraz tak sie zaczela zachowywac. Ona od zawsze jest mało układnym i posłuchanym dzieckiem. Ostatnio bije jednak rekordy i wyczerpuje mnie jak jakies niemowlakowe trojaczki. Czuję się jakby emocjonalnie sie cofnela. Chciałabym kiedys móc powiedziec, że juz sobie z nią radzę. Ale jeszcze mi sie to nie udało.
Gratulacje dla Jeni, mimo, ze, jakto się tutaj mówi, zmieniła forum (co to za dziwne palenie mostów hmmm)







A na mnie mówi, że ja taka niecierpliwa jestem 












Dla pociechy dodam, że mi jeden lekarz badał przezierność przez brzuch, drugi dopochwowo i wynik się pokrył. 












