źle się dziej w państwie duńskim czyli poszukiwania pracy cd

Wspólnie odganiamy smutki i niepewności

Moderatorzy: Dida, aneczka24

źle się dziej w państwie duńskim czyli poszukiwania pracy cd

Postprzez Piewka » 2 lipca 2010, o 00:09

1 kwietnia wróciłam do pracy, prima aprilis to chyba nie była najlepsza na to data. Mam niekończący się remont w domu, 20 tysięcy długu.... (na szczęście u rodziców), minimum socjalne jeżeli chodzi o ciuchy takie, które nadają się do pracy. mam 33 lata a w zasadzie jakiejś specjalnie kariery to nie zrobiłam, najpierw pracowałam jako kasjerka w Media a potem jako człowiek od reklamacji w firmie zajmującej się doładowaniami elektronicznymi czyli karty telefoniczne. Od marca zapisałam Michała do przedszkola na siłe bo wracam do pracy, Milene o wiele wcześniej odstawiałam od cyca bo wracam do pracy.

16 kwietnia dostałam wypowiedzenie, dwutygodniowe bo umowe miałam na czas określony.

W zasadzie zastanawiam się po co robiłam studia, w dziale została dziewczyna, która została po stażu a ma średnie wykształcenie.
W zeszłym roku ukończyłam studia podyplomowe żeby mieć jakiś zawód w rękach, ale żeby go mieć muszę zrobić praktyki i zdać egzamin państwowy. Praktyki kosztują 7000. Urząd pracy nie może mi ich sfinansować bo to praktyki a nie szkolenie, a ja nie mam pracy i nie moge ich sobie sfinansować sama.

Od maja poszukuję pracy, wysyłam aplikacje i .... cisza, myślałam że szybciej coś znajde.

MM pracuje po 12-18 godzin dziennie teściowa sugeruje że ja go "zajade", zresztą sam mi dziś powiedział, że musze znaleźć jakąkolwiek prace, bo jak zobaczył swój wpływ na konto to miał ochotę zapewne te robote rzucić.

Mam ogromne poczucie winy, wydaje mi się, że już się do niczego nie nadaję, wkurza mnie, że muszę prosić MM o kase na codzienne wydatki ( nie chodzi o to, że MM robi mi jakiś problem czy wymówki, ale sam fakt żę musze powiedzieć kochanie potrzebna mi kasa na coś tam)

Przy mojej kochanej dwójeczce nie bardzo mam czas nawet na porządne przygotowanie aplikacji nie mówiąc już o rozmowie kwalifikacyjnej. Niestety skoro jestem w domu to opieka nad nimi spada na mnie chociaż mam pomoc babć, ale skoro nie pracuję to czemu np. nie wezmę Michała do urzędu pracy (musiałam się tam dziś stawić odnośnie tych praktyk)

A jeszcze przyszedł dziś do mnie facet mojej siostry.... wyżalić się że on już dłużej z nią chyba nie da rady i zastanawia się nad wyprowadzka. Moja siostra jest w ósmym miesiącu ciąży, i co aj mam mu powiedzieć? Mam porozmawiać z siostrą tylko jak? Jak jej powiedzieć, że swoim zachowaniem bardzo niszczy swój związek? Po za tym ona zapewne będzie miała swoje racje. Chciałabym, żeby im się ułożyło... ale czy to ja mam być tym mediatorem. A moja siostra jest taka, że jak się uprze to jej nie wytłumaczysz dopóki sama się nie sparzy. Martwię się o nią bo sama z dzieckiem może nie dać rady...

Najchętniej schowałaby, się w jakiś kąt i z niego nie wyszła...

I czemu Gagatek się nie odzywa?

Pomarudziłam, czas spać
Ostatnio edytowano 18 sierpnia 2010, o 21:54 przez Piewka, łącznie edytowano 1 raz
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez mela » 2 lipca 2010, o 08:52

Piewko - współczuję sytuacji. Przypominają mi się czasy kiedy sama szukałam pracy i na szukaniu się kończyło. I wiem, że to frustruje i wkurza i człowiek myśli, że jest do niczego. Nie będę Ci dawać rad, bo nienajlepszy ze mnie psycholog, ale z całego serca życzę Ci, żeby wszystko się ułożyło. Tobie i siostrze.
No i żeby ten Gagatek się wreszcie odezwał!
Ściskam wirtualnie :przytul:
Pozdrawiam,
mela

Obrazek
Obrazek

Zapraszam do Papużkowa - nowy blog dziewczynek
mela
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1567
Dołączył(a): 30 marca 2005, o 13:21
Dzieci: Małgosia i Ania

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Ania79 » 2 lipca 2010, o 09:05

Piewko, wierzę, że jest ci ciężko. Niestety w naszym państwie każdy sam musi o siebie zadbać i z nikąd pomocy :diabeł zły: . Mam nadzieję, że wkrótce twoje kłopoty się skończą i znajdziesz pracę. Co do siostry to ciężka sprawa, niestety rola mediatora jest bardzo niewdzięczna i czasem potrafi się obrócić przeciwko nam :hymm: Oby sami sie jakoś dogadali.

Ściskam cię wirtualnie :przytul:

Co do Gagatka, to mam nadzieję, że się nie odzywa, bo poddała się leczeniu :koniczyna:
Aniołki ** :serduszko:
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek przebieg ciąż ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Ania79
Gruba ryba
Gruba ryba
 
Posty: 2822
Dołączył(a): 12 maja 2004, o 12:53
Lokalizacja: Polska
Dzieci: Kubuś 03.05.2007 g.13.30, 56cm i 3900g :)
Hanusia 28.01.2009 g.9.00, 57cm i 3300g :)
Moja historia: Trochę kręta, ale w końcu wyszliśmy na prostą :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez perk@ » 2 lipca 2010, o 13:13

Piewko wspolczuje serdecznie ale wiem jak to jest bo sama mialalm podobne rozterki pare lat temu.
Tez MM pracowal za dwoch, bo ja studiowalam i nie bralam zadnej pozyczki na studia, z kasa bylo na styk ale jakos dalo sie przezyc.
Pozniej jak skonczylam studia to nie moglam dlugo znalezc pracy, wiec musialam wrocic do starej roboty za marne grosze w branzy hotelarskiej. Pozniej pojawil sie N. wiec bylam na wychowawczym, w sumie 80% marnej wyplaty, ale duzo tego nie bylo. MM znowu harowal, bo musial jeszcze a propo zaplacic zalegly podatek VAT, bo jego #""??&%%¤#¤ ksiegowa za niego tego nie zrobila, tak wiec w plecy 200.000 SEK. Ciezki to byl dla nas okres, klotnie i zgrzyty, zwiazek na krawedzi..., ale jakos przetrwalismy i juz uwazam, ze co nas nie zniszczy to nas wzmocni. Wiem tez, ze jak sie przetrwa najgorsze kryzysy w malzenstwie, to nic nas juz nie rozdzieli, no chyba ze to ostateczne (boje sie napisac slowo).

A z siorka to moze lekko porozmawiaj, moze cos pomoze.


Trzymaj sie, nie trac wiary, jeszcze bedzie szczesliwie, jeszcze bedzie wspaniale.


:przytul:
Niklas Max-jag älskar dig, du är allt jag nagonsin önskat mig, varje dag...varje stund jag älskar dig

Obrazek

Obrazek

http://nietoperki.wordpress.com/ o haslo zapraszam na PW :)
perk@
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1525
Dołączył(a): 13 lutego 2004, o 01:03
Lokalizacja: SWE
Dzieci: Niusiek-Plusiek :)
Moja historia: Niedoczynnosc tarczycy: Levaxin 75mg.
Omega3, ziolka 3 o. Sroki,folik
Staramy sie o potomka/e nr.2 :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Sol-ka » 2 lipca 2010, o 16:10

Piewko ściskam mocno! :przytul:
Wiem, że jest ciężko. U nas też było baaardzo krucho z finansami swojego czasu więc naprawdę Cię rozumiem. Lepiej zrobiło się nagle gdy już był Emil i MM zmienił pracę. Później jak ja znalazłam pracę to już było całkiem nieźle. Co prawda zarabiałam grosze, a pracę miałam odpowiedzialną, ale cieszyłam się, że ją mam. Byłam już kilka lat po studiach, w przeszłości żadnej konkretnej pracy nie miałam. Skoro więc mogłam się wykazać, zdobyć doświadczenie to już było dla mnie wiele. Nie mam pojęcia co będzie gdy wrócę po macierzyńskim. Z powodu przymusowego L4 od początku ciąży jestem wrogiem u niektórych osób w pracy i wiem, że będzie ciężko. Wychowawczy niepłatny więc jeśli zostaniemy z samą pensją MM-a i dwójką dzieci to będzie ciężko. Sama myśl o tym spędza mi sen z powiek choć staram się nie martwić na zapas.
Wiem, że w trudnych chwilach ciężko o optymizm dlatego mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz pracę. Jak pisze Perk@ będziecie wtedy silniejsi o nowe doświadczenia, a Wasz związek mocniejszy. Na pocieszenie (choć to marne pocieszenie) dodam, że chyba każdy w swoim życiu przeżywa takie kryzysy. Mam trzy siostry i żadnej nie ominęły ciężkie chwile. U jednej te gorsze chwile trwały wyjątkowo długo ponieważ przez kilkanaście lat była samotną matką. Na tą chwilę jednak wszystkie mają się dobrze. Majątków się nie dorobiłyśmy, póki co, ale gdy się całe życie miało pod górkę to stan finansów pozwalający żyć normalnie (tzn. wystarcza na opłaty, zdrowe jedzenie, odzież, małą przyjemoność gdy przyjdzie ochota plus niewielkie oszczędności) jest optymalny i coś więcej pozostaje w sferze marzeń.
Życzę Wam z całego serca, aby ten gorszy okres w Waszym życiu miał się ku końcowi, aby lepsze czasy czekały za rogiem, a Twoja nowa praca przynosiła nie tylko godziwe zarobki, ale też zadowolenie, spełnienie i satysfakcę. :mła:
Pamiętasz czas gdy "siedziałyśmy" razem na temperaturkach? Było wiele chwil zwątpienia, łez i smutku... Kto by pomyślał, że w sumie za chwilę, będziemy matkami. Kto by pomyślał, że uda się mieć "wszystkie dzieci" w wymarzonej przez wiele par kolejności. :) Kto by pomyślał, że Twoja Córka urodzi się w dniu 2 urodzin mojego Syna. No i kto by pomyślał, że nasze Córkie będą imienniczkami. :zębiska:
Pomyśl o tym wszystkim co masz i bądź dzielna. Dacie radę. A na smutki i słabości proponujemy swoje wirtualne ramiona. :przytul:
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Sol-ka
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 3320
Dołączył(a): 27 października 2005, o 13:13
Lokalizacja: Góry Sowie
Dzieci: Emil Aleksander ur. 15.09.2007
Milena Anna ur. 21.07.2010
Moja historia: www.solkoweszczescie.blox.pl

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez liotta » 2 lipca 2010, o 20:44

Piewko, każdy czasem chce się schować w jakiś kąt, ale schowanie niczego nie zmieni.
Jesteś cudowną, mądrą, kobietą. Mamą która pracuje na pełen etat, a to że w domu wcale nie oznacza że bez produktywnie ;)
Trudno jest znaleźć pracę, jak się ma tyle obowiązków co Ty, sama o tym wiesz więc nie dokładaj sobie, proszę.
Wierzę, że wszystko się ułoży, moja koleżanka rok czekała na pracę która właściwie sama przyszła, że o najlepszym momencie nie wspomnę, więc spokojnie i jeszcze raz spokojnie.
Teściowej wytłumacz że odciążasz męża w domu, mężowi zrób najlepszą kolację na świeci, to mało niemało ale może na trochę pomoże.
Kochana, polecam na wzmocnienie "Być kobietą i nie zwariować" Miller Katarzyny, Pawluczuk Moniki można ją znaleźć w internecie w formie pdf
ściskam i nie daj się zwariować ;)
p.s wierzę w Gagatka
Avatar użytkownika
liotta
Bywam
Bywam
 
Posty: 519
Dołączył(a): 1 września 2006, o 01:02
Lokalizacja: trójmiasto
Dzieci: pełno ich dookoła :)
a nasze dziecko od 19 stycznia na horyzoncie ;)
Leki: Eutyrox N75 , Jodid 100X2, Fol

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 3 lipca 2010, o 15:20

Bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia i otuchy!! :przytul:

Aż mi się łezka w oku zakręciła, tak dawno nic nie pisałam, że myślałam, że już zapomniałyście o mnie.
Mela dziękuję, ze mi przypomniałaś, że nie jestem sama w takiej sytuacji.

Aniu79 niestety moja siostra nie zdaje sobie sprawy z faktu, że łod po którym stąpa jest naprawde bardzo kruchy. Na razie nie będe z nią rozmawiać dopóki nie dostanę wyraźnego sygnału od jej faceta, że sam nie dał rady. Tym bardziej czuję śię źle w tej sytuacji, bo po pierwsze mam odczucie, że jestem wobec nie nielojalna. Niestety doskonale rozumiem G. bo znam moją siostre. Jak się rozstawała ze swoim byłym mężem to nie mogłam jej przekonać, że wina rozpadu związku jest gdzieś po środku.

Później dopisze reszte bo MIlenka się właśnie obudziła.
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez cynnamon » 3 lipca 2010, o 16:25

Piewka, masz prawo czuć się fatalnie. Ta sytuacja sfrustrowałaby każdego. Wierzę, że znajdzeisz wyjścia, może nie od razu, ale dla każdej z tych sytuacji. Siostrze bym doradziła terapię - kogoś, kto potrząśnie nimi jako związkiem z zewnątrz. Z pracą - tak, jak pisze Liotta, pewnie sama cię znajdzie w odpowiednim momencie. Pozostaje do powiedzenia głośno i mężowi i rodzinie, że to nie jest twój pomysł na życie, a sytuacja w ktorej wylądowałaś poza swoją decyzją. I chętnie ją zmienisz :)

Ściskam i życzę szybkich zmian na lepsze :)
Obrazek
BLOG TOLI

rodzeństwo Toli :)
Obrazek
BLOG CIĄZOWY KALINY

Moje Aniołki 9tc 12.06.06 i 6tc 12.03.07
Avatar użytkownika
cynnamon
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 3062
Dołączył(a): 11 września 2005, o 23:40
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: wyczekana córeńka Tola - ur. 21.12.2007 godz. 13.23
Moja historia: Starania trochę trwały, ale wreszcie jest z nami nasz cud. Teraz czekamy na rodzeństwo Toli.

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez kwiatuszek » 4 lipca 2010, o 01:00

Pieweczko - jesteś bardzo mądrą kobietką, na pewno znajdziesz wymarzoną pracę, tak jak piszą dziewczyny tylko z mojego doświadczenia pojawiała się ona zawsze w najmniej oczekiwanym momencie.
U nas jest inaczej, ja zarabiam (niestety nie na tyle by samej udźwignąć utrzymanie domu), pracuję po 16-20h dziennie a mąż wciąż ma problemy z pracą, on czuje się podle, ja o tym wiem, próbuję dać mu do zrozumienia, że mimo wszystko go szanuję lecz on czuje inaczej.
Więc widzisz... mąż pewnie Ciebie rozumie i zdaje sobie sprawę że wcale nie jest Ci łatwo a Ty mając poczucie winy, że nie wspierasz domu finansowo każdą jego słabość bierzesz do siebie.
Kochana kiedy są dzieci, kiedy jest zdrowie... po prostu musi ułożyć się dobrze, puki nie masz pracy korzystaj z kontaktu z dziećmi, mi teraz tego potwornie brakuje i najchętniej rzuciłabym wszystko by móc z nimi posiedzieć i pograć w statki albo na wii...
Z siostrą trzeba chyba szczerze... nawet jak się oburzy to swoje przemyśli.

A o gagatka również się martwię :(
Avatar użytkownika
kwiatuszek
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1655
Dołączył(a): 13 listopada 2005, o 19:26
Lokalizacja: okolice Wrocławia
Dzieci: Aleksander ur 30-12-2003
Jakub ur 20-10-2006

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 6 lipca 2010, o 22:47

Perk@ staram się trzymać myśli, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nie zawsze mi to wychodzi. Pewność siebie mam tylko chwilami, a teraz tych chwil coraz mniej. Bardzo dołuje mnie fakt, że mimo iluś tam wysłanych aplikacji nikt się nawet nie odzywa. A jeszcze gorzej, jeżeli nawet nie mam komu wysłać aplikacji....

Solka doskonale pamiętam nasze starania i te huśtawki nastrojów od euforii po totalnego doła. Teraz wydaje mi się to śmieszne bo w końcu udało się nam zostać mamami. Mam nadzieję, że z moją pracą będzie podobnie, musze tylko troche poczekać.
Ja wychodzę z założenia, że jeżeli firma zwalnia kobietę po macierzyńskim to nie warto sobie nią zawracać głowy. Szczerze przeczuwałam, że dostane wypowiedzenie, jednak nie myślałam, że znaleźienie pracy będzie takie trudne...

Liotta też mam koleżanke, która długo szukała pracy, a teraz nieźle zarabia i jest całkiem zadowolona. Do faktu odciążania męża w domowych obowiązkach nie musze nikogo przekonywać przeprowadziłam renowacje tarasu i piaskownicy i jestem z tego dumna :pan zielony:

Cynamonku :przytul: mój mąż mnie bardzo wspiera, czasami tylko i jego cała ta sytuacja przerasta. Mam teraz taką huśtawkę nastroju jak przy starankach.


Kwiatuszku, bardzo współczuję twojemu mężowi. jest mu chyba jeszcze trudniej niż mnie, powinnam się nauczyć cieszyć z tego co mam, bo przecież nie muszę stać przy drodze itp, Zastanawiam się tylko, czy nie obracam się w zamkniętym kole, dla jednych mam zbyt wysokie kwalifikacje a dla innych zbyt niskie.

Bardzo Wam dziękuje, potrzebowałam takiego wsparcia, w piątek jedziemy na wesele i na razie tylko o tym myśle.
Trzymajcie kciuki. Postaram się pisać jak mi idzie szukanie pracy.
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez mela » 7 lipca 2010, o 08:10

Wesele :cool: Super. Baw się do rana :dance:
:przytul:
Pozdrawiam,
mela

Obrazek
Obrazek

Zapraszam do Papużkowa - nowy blog dziewczynek
mela
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1567
Dołączył(a): 30 marca 2005, o 13:21
Dzieci: Małgosia i Ania

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez liotta » 7 lipca 2010, o 09:36

Piewko, no to jesteś zuch,że o wysokich kwalifikacjach nie wspomnę ;), a skoro zuch to przesyłam coś na nieustającą poprawę humoru ;)
ściskam i wiem to na pewno że wszystko się jakoś ułoży
Avatar użytkownika
liotta
Bywam
Bywam
 
Posty: 519
Dołączył(a): 1 września 2006, o 01:02
Lokalizacja: trójmiasto
Dzieci: pełno ich dookoła :)
a nasze dziecko od 19 stycznia na horyzoncie ;)
Leki: Eutyrox N75 , Jodid 100X2, Fol

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 29 lipca 2010, o 09:49

Mijają tygodnie i nic się nie dzieje....

no zostałam w końcu ciocią :)

W poniedziałek byłam na rozmowie kwalifikacyjnej, jak pracownik dziekanatu, dziś miałam zadzwonić żeby się dowiedzieć o wynikach rekrutacji i...
mam zadzwonić jutro. Zastanawiam się czy jest sens podejmować prace z p. dyrektor tak mało konkretną. Jak mnie przyjmą to nie będę miała wyboru, ponieważ to praca skierowana z Urzędu Pracy.

Po za tym czekam na dalszy ciąg rekrutacji w Urzędzie Marszałkowskim i Urzędzie Miejskim. Osobiście bardziej pasuje mi to drugie bo do urzędu Marszałkowskiego miałabym ponad godzinę dojazdu w jedną stronę. Nic, muszę się przygotować na testy z ustaw. Gorzej bo już niewiele pamiętam ze studiów z KPA i w ogóle podziału władz.

Jak zwykle proszę o kciuki.

Pozdrawiam Piewka
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez kaja26 » 29 lipca 2010, o 12:41

to kciukam! :koniczyna:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kaja26
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 3418
Dołączył(a): 7 maja 2005, o 23:10
Lokalizacja: Szczecin
Dzieci: Hanna Zofia urodzona 13.11.2007
Moja historia: asthenoteratospermia, 33 cykl starań -dzidzia jest wynikiem I udanej iui w cyklu po hsg:)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Izabela » 29 lipca 2010, o 20:00

Ja tez trzymam mocno kciuki :koniczyna: :koniczyna: :koniczyna:
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Izabela
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 4198
Dołączył(a): 6 marca 2004, o 18:44
Lokalizacja: Erlangen
Dzieci: Emilie i Christian
wrzesniowe bobaski :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Bronka75 » 29 lipca 2010, o 20:04

Piewko kciuki zaciśnięte &&& Poczytaj sobie te ustawy do poduchy ;)
Bronka mama Michała (12'2004), Stasia (03'2007), Franka (07'2010) i Aniołków Mateusza i Łukasza (**) 24tc (04'2009) i (*) 8tc (2006)

Obrazek
Bronka75
To tu To tam
To tu To tam
 
Posty: 333
Dołączył(a): 28 grudnia 2005, o 11:49
Lokalizacja: okolice Poznania

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 30 lipca 2010, o 15:57

Bronka75 napisał(a):Piewko kciuki zaciśnięte &&& Poczytaj sobie te ustawy do poduchy ;)


Z tym gorzej, bo jak czytam do poduchy to... jest to najlepszy środek nasenny :))
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez cynnamon » 30 lipca 2010, o 16:46

Piewka, wierzę że się uda :) Trzymam kciuki!
Obrazek
BLOG TOLI

rodzeństwo Toli :)
Obrazek
BLOG CIĄZOWY KALINY

Moje Aniołki 9tc 12.06.06 i 6tc 12.03.07
Avatar użytkownika
cynnamon
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 3062
Dołączył(a): 11 września 2005, o 23:40
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: wyczekana córeńka Tola - ur. 21.12.2007 godz. 13.23
Moja historia: Starania trochę trwały, ale wreszcie jest z nami nasz cud. Teraz czekamy na rodzeństwo Toli.

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Suonko » 31 lipca 2010, o 00:16

Wczoraj był dzień wypłaty ... Ostatnio - dzień żałoby i mojego podłego humoru ... Też się zastanawiam po co mi te studia (informatyka i ekonomia), skoro mój mąż, nauczyciel, zarabia teraz 2 razy więcej, niż ja ... Do D z tym wszystkim ...


Piewka, trzymam kciuki, żeby Ci się ... Wreszcie musi być dobrze
:przytul:
:serce: Suonko, Witelek (25 II 2006) i Michalina (31 V 2007)
http://suoneczniki.smyki.pl

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Suonko
Administrator
Administrator
 
Posty: 2629
Dołączył(a): 16 stycznia 2003, o 01:30
Lokalizacja: Gdynia
Dzieci: Pan Witold (25 II 2006)
Panna Michalina (31 V 2007)
Moja historia: Uuuuuuu długa i pokręcona ze szczęśliwym zakończeniem :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 1 sierpnia 2010, o 10:31

Suonko dla MM dzien wypłaty wygląda podobnie, a ja Wam trochę tego dnia zazdroszczę :).

Z jednej strony fajnie mi w domu z dzieciaczkami, a z drugiej...
Mam nadzieję, że we wrześniu już będę pracować.

Życzę podwyżki.
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 6 sierpnia 2010, o 08:58

Piewka napisał(a):W poniedziałek byłam na rozmowie kwalifikacyjnej, jak pracownik dziekanatu, dziś miałam zadzwonić żeby się dowiedzieć o wynikach rekrutacji i...
mam zadzwonić jutro. Zastanawiam się czy jest sens podejmować prace z p. dyrektor tak mało konkretną. Jak mnie przyjmą to nie będę miała wyboru, ponieważ to praca skierowana z Urzędu Pracy.


Nad tą kwestią nie muszę się już zastanawiać, wybrano kogoś innego. Trochę szkoda bo miałabym bliziutko do pracy.

Czasami zastanawiam się nad pewną kwestią, którą znajduję w każdym poradniku dotyczącym pisania CV i Listów. Wszędzie piszą aby Cv i LM przygotować indywidualnie pod każdego pracodawcę. O ile z LM jeszcze mogę się zgodzić, to jak to przełożyć na CV? Przecież wykształcenie i przebieg pracy zawodowej mam taki sam i nic tego nie zmieni.

W tym tygodniu znowu wysłałam kilka aplikacji no i czekam...
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Rzepka* » 6 sierpnia 2010, o 09:09

Piewka, trzymam niezmiennie kciuki, żeby ta praca Cię odnalazła :przytul:

Co do CV - napiszę Ci z mojego byłego doświadczenia w HR - oczywiście, że CV nie da się znacznie zmieniać, ale np. są osoby, które mają wiele doświadczeń zawodowych, różnorodnych - oprócz pracy - staże, wolontariaty, wakacyjne prace - jeśli każde z tych zajęć dodatkowych jest z innej bajki, to powstaje misz-masz i nie widać jasno okreslonego celu. Przykład - kobitka kończy jakies studia rachunkowe, a ma w doświadczeniach i pracę w sklepie, jako sprzedawca, i pracę jako wychowawca kolonijny, i bycie przewodnikiem, a stara się o pracę w księgowości. Niektóre z takich doświadczeń, jeśli były pracą czasową, mogłaby więc pominąć.

Podobnie jest z wykształceniem - często oprócz dnaego kierunku studiów, mamy skończone różne kusry. Np. wspomniana kobitka z rachunkowością stara się o pracę w księgowości w dużej sieci kwiaciarni. Wtedy fajnie się pochwalić np. kursem bukieciarstwa. Za to, gdyby aplikowała do biura rachunkowego, może lepiej wcale o tym nie wspominać, bo zapanuje jakiś chaos. No, chyba, że akurat ma mocne zainteresowania w dziedzinie bukieciarstwa, wtedy kurs "wrzuca" w rubrykę "zainteresowania".

Generlanie, z CV ma jasno wynikać, czego oczekujesz, do czego dążysz. Nie jest dobrze widziane skakanie z kwiatka na kwiatek, z branży do branży. Nikt CV nie poświęca godzin na analizę - zwykle jest to krótkie spojrzenie, żeby wiedzieć, z jakiego rodzaju kandydatem mamy do czynienia.
Avatar użytkownika
Rzepka*
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 4097
Dołączył(a): 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: jedno - wspaniałe, drugie - jeszcze nieodkryte :)
Moja historia: Michał zostanie Starszym Bratem na początku lutego 2011 :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 10 sierpnia 2010, o 16:11

13-tego w piątek mam test.

Dzis dostałam sms: Urząd Marszałkowski zaprasza na test kwalifikacyjny czy jakoś w tym stylu...
No to trzeba się zabrać za czytanie o dotacjach unijnych dla wsi...

Jak zwykle proszę o kciuki

Tylko ten 13-ty w piątek, jak myślicie będzie szczęśliwy???
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Rzepka* » 10 sierpnia 2010, o 16:18

Piewka napisał(a):Tylko ten 13-ty w piątek, jak myślicie będzie szczęśliwy???


Tak, z przekory, będzie :koniczyna: :koniczyna: :koniczyna:
Avatar użytkownika
Rzepka*
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 4097
Dołączył(a): 5 kwietnia 2005, o 19:13
Dzieci: jedno - wspaniałe, drugie - jeszcze nieodkryte :)
Moja historia: Michał zostanie Starszym Bratem na początku lutego 2011 :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Ursa » 10 sierpnia 2010, o 17:29

Piewka, oczywiście, że będzie szczęśliwy. Ja akurat to dobrze wiem. :) Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki! :koniczyna:
Obrazek
i
Obrazek

http://krakowskaarkanoego.wordpress.com/ - Zapraszam! Info na pw.
Avatar użytkownika
Ursa
Moderator
Moderator
 
Posty: 3458
Dołączył(a): 11 kwietnia 2004, o 07:41
Dzieci: Ula ur. 8.9.2005
i Jerzyk ur. 26.7.2010

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Izabela » 10 sierpnia 2010, o 19:07

Piewko kochana zdasz bez problemu :przytul:
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Izabela
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 4198
Dołączył(a): 6 marca 2004, o 18:44
Lokalizacja: Erlangen
Dzieci: Emilie i Christian
wrzesniowe bobaski :)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez cynnamon » 10 sierpnia 2010, o 20:58

Dasz radę :)
Obrazek
BLOG TOLI

rodzeństwo Toli :)
Obrazek
BLOG CIĄZOWY KALINY

Moje Aniołki 9tc 12.06.06 i 6tc 12.03.07
Avatar użytkownika
cynnamon
Dobry Duch
Dobry Duch
 
Posty: 3062
Dołączył(a): 11 września 2005, o 23:40
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: wyczekana córeńka Tola - ur. 21.12.2007 godz. 13.23
Moja historia: Starania trochę trwały, ale wreszcie jest z nami nasz cud. Teraz czekamy na rodzeństwo Toli.

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Niczur » 10 sierpnia 2010, o 21:00

Piewka, podobno 13go w piatek to najszczesliwszy dzien. Aby u Ciebie sie sprawdzilo! Trzymam mocno kciuki :koniczyna: :koniczyna:
ObrazekObrazek

Obrazek

Obrazek

"Sposobem na kochanie kogokolwiek jest uświadomienie sobie,
że moglibyśmy go utracić"
Avatar użytkownika
Niczur
Wszędobylski
Wszędobylski
 
Posty: 1221
Dołączył(a): 10 lipca 2007, o 03:33
Lokalizacja: Mississauga - sercem w Tychach
Dzieci: Coreczka Nella ur. 6 lutego, 2009 o godz. 23:43
Leki: Clo, progesteron, Gonal F
Moja historia: Po 3 latach stal sie cud. Po roku na clo i 4 IUI los sie i do nas usmiechnal. Bo warto sie nie poddawac. Rozpoczete starania o rodzenstwo dla Nelusi w sierpniu '09.

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez agula :) » 10 sierpnia 2010, o 23:26

trzymam kciuki - będzie dobrze :koniczyna: :przytul:
nasza pszczółeczka....
Obrazek
a to nasz synuś Adaś :)
Obrazek

"Cokolwiek potrafisz zrobić lub marzysz, że potrafisz zrobić - rozpocznij to.
Śmiałość ma w sobie geniusz, moc i energię"
Goethe
Avatar użytkownika
agula :)
Gruba ryba
Gruba ryba
 
Posty: 2854
Dołączył(a): 14 października 2003, o 15:23
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci: Maja ur. 02.01.2005 i Adaś ur. 12.09.2007; trzecie w marzeniach ;)

Re: źle się dziej w państwie duńskim

Postprzez Piewka » 11 sierpnia 2010, o 21:30

Wiecie co sama z siebie sie śmieję, nie pamiętam dokładnie jakiej wiedzy merytorycznej wymagano na tym stanowisku (a ogłoszenie już niestety nie wisi) a najbardziej przeraża mnie fakt, że muszę pojechać do Katowic wbijając się na autostradę, nie przegapić zjazdu bo będę miała godzinę w plecy i oczywiście najtrudniejsze zadanie - to co stresuje mnie najbardziej- znalezienie miejsca parkingowego pod Urzędem (albo przynajmniej w okolicy) a będę jechała autem typu kombi. Może lepiej pociąg?
Aniołki ** było-mineło :(

Moja kruszynka w drodze :zębiska:

Obrazek
Moja druga kruszynka!!
Obrazek
W życiu piękne są tylko chwile....
Avatar użytkownika
Piewka
Moderator
Moderator
 
Posty: 2577
Dołączył(a): 17 sierpnia 2004, o 10:31
Lokalizacja: śląsk
Dzieci: Michał 19.04.2007
Milena 15.09.2009

Następna strona

Powrót do Przychodzi baba do psychologa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość