strona główna forum czat kontakt
 szukaj
strona główna
nasze stowarzyszenie
nowości
artykuły «
  starania
  ciąża
  dziecko
  - Karmienie piersią
  - Wyprawka
  - Karmienie a leki
  - Kącik kulinarny
  - Jak przesłuchać potencjaln...
opowiadania
prezentacje
galeria
baza teleadresowa
baza leków
analizy
subskrypcja
forum
czat
członkowie stow.
kontakt

Karmienie piersią

Wszyscy są zgodni co do tego, że mleko matki jest najlepsze dla dziecka. Zalety jakie posiada pokarm matki:

• zawiera wszystkie potrzebne dziecku składniki odżywcze (białko, cholesterol niezbędny do prawidłowego dojrzewania układu nerwowego, nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy) w odpowiednich proporcjach oraz liczne enzymy, hormony, elementy krwi, żywe komórki i czynniki wzrostu tkanek.
• chroni dziecko przed wieloma chorobami, ponieważ wraz z nim kobieta przekazuje dziecku przeciwciała do walki z bakteriami, wirusami, grzybami, alergenami i toksynami. Ten mechanizm jest zmienny w czasie i odpowiada aktualnym potrzebom dziecka, np. gdy matka jest przeziębiona, jej mleko dostarcza dziecku przeciwciał, chroniących je przez chorobą.
• zapobiega alergiom pokarmowym. Skład białka mleka kobiecego jako białko tego samego gatunku nie wywołuje reakcji nadwrażliwości. Zagrożone alergią są niemowlęta z rodzin atopowych, w których u matki, ojca lub rodzeństwa wystąpiła alergia. Takie dzieci, karmione wyłącznie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia, mają większą szansę uniknięcia alergii pokarmowej. W przypadku, jeżeli doszło do nadwrażliwości u niemowlęcia karmionego piersią, matce zaleca się NIE SPOŻYWAĆ produktów o silnych właściwościach alergizujących takich jak mleko, sery, ryby, jaja, orzechy, soja.
• organizm dziecka łatwo przyswaja mleko matki.
• pokarm z piersi jest zawsze czysty, świeży i ciepły.
• skład mleka nie jest stały, podlega zmianom w zależności od zapotrzebowania dziecka, okresu laktacji, pory dnia, diety matki.
• podczas karmienia wytwarza się szczególna więź dziecka i matki.
• karmienie korzystnie wpływa na organizm matki karmiącej: zmniejsza krwawienie poporodowe, przyśpiesza inwolucję macicy, sprzyja szybszemu chudnięciu po ciąży, zwiększa remineralizację kości w okresie poporodowym, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jajników (25%) i raka piersi (50%) w okresie postmenopauzalnym.

Mleko powstaje w gruczołach piersiowych, a dokładniej w pęcherzykach mlecznych, skąd przewodami spływa do zatok mlecznych. Gdy dziecko ssie, opróżnia zatoki. W tym samym czasie do przysadki mózgowej wędruje impuls nerwowy, który pobudza wydzielanie hormonów. To dzięki nim powstaje mleko:

• prolaktyna - od ilości tego hormonu zależy ilość wytwarzanego mleka. Hormon wydzielany w przysadce wędruje do krwi.
• okytocyna - jest wytwarzana wówczas, gdy dziecko ssie. W trakcie porodu i połogu odpowiadała za skurcze macicy. Po porodzie sprawia, że wokół przewodów mlecznych kurczą się maleńkie mięśnie, dzięki czemu pokarm może wypływać z piersi.

Dobre myśli mamy o dziecku, patrzenie na niego powodują, że ilość prolaktyny i oksytocyny zwiększa się. Z kolei ból czy zmartwienia sprawiają, że pokarmu jest mniej. Zdarza się również, że chociaż mleko znajduje się w piersiach, nie wypływa. Zaniedbanie tej sprawy może prowadzić do zapalenia piersi.

Jednym kobietom karmienie piersią przychodzi łatwo, mają dużo mleka i samo przystawienie malucha do piersi nie boli. Często jednak od pierwszych chwil występują problemy. Oto podpowiedź jednej z naszych forumowiczek: "Przede wszystkim nie spodziewaj się, że będzie od początku kolorowo. Na szkole rodzenia i we wszystkich gazetach piszą: jeśli dziecko jest przystawiane prawidłowo do piersi karmienie nie boli. To nieprawda! Ania ssała prawidłowo (przepytałam wszystkie pielęgniarki i lekarzy, czy ją prawidłowo przystawiam), a piersi bolały mnie bardzo. Nie od ucisku źle złapanej brodawki, ale dlatego, że nie były przyzwyczajone do ciągłego mamlania... Zaczęły nawet krwawić. Dlatego nie przejmuj się, jeśli będą Cię piersi boleć, nawet bardzo. Muszą się przyzwyczaić, a potem będzie O.K." (autor: Bakuga). Ważna jest cierpliwość, higiena i jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi. Dobrze jest myć całe piersi wodą (np. mydłem dla dzieci), wietrzyć, czyli  trzymać na powietrzu. Można popękane brodawki smarować odrobiną własnego mleka albo między karmieniami kremować specjalnymi kremami, które przyspieszają gojenie, np. Bepanthen. I ważne – nie nosić obciskających biustonoszy, które mogą zahamować laktację lub nawet doprowadzić do zapalenia piersi (najlepiej kupić specjalne bez fiszbin, z naturalnych materiałów). Nie przeziębić piersi, czyli ubierać się stosownie do pogody.

Jak karmić?
• uwierz w to, że możesz wykarmić swoje dziecko. Nie ma znaczenia wielkość biustu ani to, czy karmiły inne kobiety w Twojej rodzinie.
• staraj się nie denerwować. Gdy jesteś spięta, mleko trudniej wypływa przez zwężone kanaliki. Dziecku udziela się Twój nastrój, więc płacze i irytuje się, gdy mleko nie chce lecieć.
• nie słuchaj osób, które pod pozorem dawania dobrych rad podkopują Twoje zaufanie do ciała i wiarę w sens karmienia.
• gwarancją sukcesu w karmieniu jest wczesny początek. Pierwsze karmienie powinno odbyć się w czasie pierwszej godziny po urodzeniu. Gdy po porodzie dziecko znajdzie się na Twoim brzuchu, po pewnym czasie zauważysz potrząsanie główką i "dziobanie" ustami. Spróbuj je wtedy przystawić do piersi - nawet kilka kropel siary, pierwszego mleka, dostarczy Twojemu dziecku niezastąpionych przeciwciał i energii.
• w pierwszych dniach i tygodniach należy dziecko karmić często, zgodnie z jego potrzebami, przynajmniej 8 razy na dobę. Pokarm kobiecy jest trawiony ok. 1,5 godziny, dziecko ma więc prawo być głodne po 1-3 godzinach.
• nie rezygnuj z nocnych karmień! Nocny pokarm ma 3 razy więcej tłuszczu!
• karmienie musi trwać odpowiednio długo, aż do opróżnienia piersi. Pilnuj, aby ssanie było aktywne - śpiącego przy piersi noworodka delikatnie pobudzaj do ssania. Każde przystawienie do piersi powinno być prawidłowe, aby nie zaburzyć mechanizmu ssania.
( porady pochodzą ze strony "Fundacji rodzić po ludzku")

Pozycja do karmienia
Można karmić w każdej wygodnej pozycji. Najczęściej jednak mamy karmią na leżąco, półleżąco lub siedząco.

Na siedząco przyda Ci się wygodny fotel i kilka poduszek. Siadaj tak, aby między nogami i plecami był kąt prosty (w razie potrzeby pod nogi podstaw stołeczek). Pod łokcie i pod głowę włóż poduszki. Jeżeli miałaś nacięte krocze, siadaj na nadmuchanym kółku do pływania lub specjalnej poduszce. Dziecko ułóż tak, aby jego główka nie zwisała na zewnątrz ramienia (pupę trzymaj na dłoni). Przystaw dziecko do piersi - a nie pierś do dziecka! Powinno wtulić się w pierś, złapać brodawkę wraz z otoczką, a jego usta musza być wywinięte. Dziecko powinno być zwrócone przodem do Twojego brzucha, by nie musiało odwracać głowy, by złapać pierś. Tuż przed przystawieniem dziecka do piersi sprawdź czy jego nos znajduje się dokładnie na wprost brodawki. Jeśli nie - przesuń rękę z dzieckiem (a nie pierś!). Jeżeli po przystawieniu dziecka odczuwasz ból, włóż delikatnie palec do buzi dziecka, wyjmij pierś i spróbuj przystawić je jeszcze raz. Modyfikacją karmienia na siedząco jest karmienie "spod pachy". Jest wygodne zwłaszcza po cesarskim cięciu. Trzymasz wtedy główkę dziecka w dłoni tak, by jego ciałko dotykało Twego boku. Karmienie w pozycji leżącej - mama i dziecko leżą na boku, przodem do siebie. Nie podpieraj się na łokciu - po kilku kwadransach będzie Ci niewygodnie! Wygodniejsze są poduszki. Możesz także karmić w pozycji półleżącej - dziecko leży wtedy na Tobie.

Oczywiście, Ty i Twoje dziecko możecie znaleźć sobie inną, wygodną dla Was pozycję. Pamiętaj o ogólnej zasadzie - główka dziecka powinna być zawsze wyżej niż pupa. Po skończonym karmieniu przytul do siebie dziecko w pozycji pionowej, żeby mogło mu się odbić powietrze, połknięte w czasie karmienia. Możesz mu w tym pomóc delikatnym poklepywaniem po plecach lub pupie.
(porady pochodzą ze strony „Fundacji rodzić po ludzku”)

Pobudzanie laktacji
Jeżeli uznasz, że twoje piersi powinny produkować więcej mleka, możesz stosować wiele dostępnych w aptekach i sklepie środków, m.in. sok z buraków, herbatki pobudzające laktację z kopru włoskiego lub granulki homeopatyczne. Dobra jest też melisa, bo działa uspakajająco.

Lepiej nie pić naparu z szałwi, ponieważ hamuje laktacje. WAŻNE! Przed przyjęciem jakiegokolwiek leku zapytaj lekarza bądź aptekarza, czy możesz go przyjmować podczas karmienia piersią. Wśród leków bezwzględnie zakazanych dla matek karmiących są: sole złota, indometacyna, fenylbutazon, chloramfenikol, tetracykliny, sole litu, antymetabolity, atropina, ergotamina, opiaty, jodki, estrogeny.

Co ma jeść mama podczas karmienia?
Wszystko zależy od dziecka. Można generalnie powiedzieć, że zasada jest jedna - zaczynaj od rosołku, gotowanego mięsa drobiowego i gotowanej marchewki, jabłek na deser. Stopniowo wprowadzaj nowe produkty, obserwując przy tym dziecko. Pokarmy takie jak cebula, czosnek, kapusta, kalafior, groch, fasola, orzechy, owoce cytrusowe, owoce pestkowe, herbata, kawa, napoje gazowane, mleko i jego przetwory wprowadzaj do swojej diety, gdy maluszek skończy 2-3 miesiące. Gdy po wprowadzeniu do swego jadłospisu zauważysz na jego ciele wysypkę, dziecko będzie niespokojne, nerwowe, pojawi się biegunka - zrezygnuj z tego składnika. Ważne więc, abyś wprowadzała nowości stopniowo, pojedyńczo. Będziesz wtedy wiedziała, co ewentualnie go uczuliło. Jdna z naszych forumowiczek tak podpowiada co jeść: "Wszystko to, co nie szkodzi Tobie i dziecku. Zależy też, ile miesięcy ma maluszek. Unikaj bigosu, napojów gazowanych, potraw z grochu i fasoli oraz potraw smażonych, śledzi, potraw z octem. Na początku najlepsza jest dieta lekkostrawna” (autor: Nan).

Odbijanie po karmieniu
Dziecku po każdym posiłku powinno się odbić, aby usunąć połknięte podczas jedzenia powietrze. Należy pionizować malucha po każdym posiłku, to znaczy przytulić je pionowo do swego ramienia. Oczekiwanie na odbicie trwa różnie: od sekundy do kilkunastu minut. Jeżeli nie potrzymamy dziecka do odbicia, może je boleć brzuszek, mieć kolkę, być niespokojne.

Bywa, że dziecku nie odbije się w ogóle, bo nie ma takiej potrzeby. Jedna z naszych forumowiczek pisze: "Staram sie pionizować po każdym karmieniu, za wyjątkiem nocnych, bo wtedy się dziecko budzi. Czasem zdarza się tak że jest najedzony, pielucha czysta, sucha, a on marudzi i popłakuje. Wtedy biorę go na ręce pionowo i od razu mu się odbija, i dziecko znów jest pogodne" (autor: Elmirka).

Kolka
Kolki to bolesne skurcze jelit, powodujące krzyk dziecka i gwałtowne podkurczanie nóżek od około 2-ego miesiąca życia dziecka. Trwa zwykle przez dwa miesiące. Dopada malca przeważnie wieczorem, trwa od jednej do kilku godzin. Nie znamy przyczyn kolki. Podejrzewa się, że mogą nimi być łykanie powietrza w czasie jedzenia, nieskoordynowana praca jelit lub wrażliwość na niektóre pokarmy w diecie karmiącej piersią mamy. Nie bez znaczenia może być również nadmiar wrażeń w ciągu dnia. Na kolkę nie wynaleziono skutecznego leku, trzeba ją po prostu przetrzymać. Nie wszystkie dzieci przechodzą kolkę.

Zapobieganie: dbaj, by po karmieniu dziecku się odbiło, możesz spróbować wykluczyć ze swojej diety krowie mleko i jego przetwory, powoli staraj się wprowadzać stały rytm dnia i ograniczaj liczbę wrażeń. Ulgę może przynieść: pojenie herbatką z kopru włoskiego, rumianku lub melisy, masowanie dłonią brzuszka okrężnymi ruchami, okład z ciepłej pieluszki, monotonny szum, np. odkurzacz, preparaty na kolkę dostępne w aptekach

Problemy z karmieniem piersią

Nawał pokarmu
Przystawiaj dziecko do piersi jak najczęściej. Na obrzmiałą pierś przyłóż chłodny, lekko zgnieciony liść białej kapusty lub chłodny ręcznik. Pij też napar z szałwi, która hamuje nieco laktację i działa przeciwzapalnie - ok. 2 szklanki dziennie. W ciągu kilku dni obrzmienie minie, a piersi zaczną produkować tyle mleka, ile potrzebuje dziecko.

Popękana brodawka
Najczęściej dzieje się tak, gdy dziecko niewłaściwie chwyta pierś (powinno łapać brodawkę razem z otoczką, a usta mieć wywinięte jak u ryby). Sprawdź, czy prawidłowo przystawiasz dziecko do piersi. Karmienie zaczynaj od zdrowej piersi. Po każdym karmieniu rozsmaruj kilka kropli mleka na brodawce i otoczce i zostaw do wyschnięcia. Wietrz piersi, nie noś wkładek do stanika, bo utrudniają gojenie. Nie myj piersi przed i po karmieniu, a do codziennej toalety zamiast wody z mydłem używaj naparu z nagietka. Gdy te sposoby nie dają rezultatów, smaruj brodawki cienką warstwą maści Bepanthen lub wodnym roztworem gencjany.

Twardy guzek
Pojawia się dość nagle i może boleć przy naciśnięciu. Zazwyczaj jest objawem zastoju pokarmu, do którego dochodzi, gdy z któregoś fragmentu piersi mleko nie może odpływać - z powodu nowego stanika, ugniecenia piersi podczas snu, kopnięcia przez dziecko. Przypilnuj, aby dziecko jadło przede wszystkim z tej piersi i zmieniaj często pozycje do karmienia.

Ból w piersi (zapalenie piersi)
Jeżeli bolesność (bez dotykania) jest silna, towarzyszy jej zaczerwienienie, łamanie w kościach jak przy grypie i temperatura do 40°, jest to zapalenie sutka - najczęściej konsekwencja niewyleczonego zastoju pokarmu. Skontaktuj się z lekarzem, być może konieczne jest stosowanie antybiotyku. Nie przemęczaj się, pij tyle, ile masz ochotę. Jak najczęściej przystawiaj dziecko do piersi. Jeśli wydaje Ci się, że mleko z trudem wypływa, przed karmieniem zrób ciepły okład. W czasie karmienia możesz wykonać bardzo delikatny masaż, który pomaga w rozluźnieniu kanalików. Po karmieniu obłóż piersi chłodnym, ale nie lodowatym, lekko zgniecionym liściem białej kapusty (ma działanie przeciwzapalne i ściągające). Gdy liść zwiędnie, wyrzuć go i przyłóż kolejny, w temperaturze pokojowej. Jeżeli bardzo przeszkadza Ci gorączka, możesz wziąć paracetamol.

Przeziębienie piersi
Objawia się uczuciem ucisku i kłującym bólem, rozchodzącym się promieniście po całym sutku. Zrób z miękkiego materiału dodatkową osłonę na pierś i włóż ją do stanika. Pamiętaj, by nie karmić w przeciągu.

Zaczerwieniona, bolesna brodawka
Może oznaczać zakażenie drożdżakami. Jeśli na brodawce pojawią się białe plamki, sprawdź, czy dziecko nie ma pleśniawek. Jeśli tak, to smaruj mu buzię w środku oraz własną brodawkę i otoczkę wodnym roztworem gencjany lub Aphtinem. Inną przyczyną może być przebyte leczenie antybiotykiem.
(porady pochodzą ze strony „Fundacji rodzić po ludzku”)

Przeziębienie mamy, która karmi piersią
Jedna z naszych forumowiczek radzi w tym przypadku: "Ja biorę „oscillococillum” oraz „Homeovox”, bo to są homeopatyki, a poza tym wapno z witaminą C 3 razy dziennie. Piję jeszcze lipę z miodem. Jest to konsultowane z lekarką, która jest zwolenniczka metod naturalnych" (autor: Sonka). Inna forumowiczka ostrzega: "Nawet powinnaś wtedy karmić! Dziecko wraz z pokarmem dostaje przeciwciała na Twoją chorobę. Jeśli nawet zachoruje, to lżej niż Ty. A więc karm kiedy tylko chce!! Tylko nie kichaj na maleństwo" (autor: Romisia*).

Zakończenie karmienia
Gdy Twoje dziecko zrezygnuje z karmienia piersią lub sama postanowisz zakończyć karmienie, znowu może dochodzić do nadmiernego przepełnienia piersi. Rób wtedy okłady z kapusty i pij codziennie kilka szklanek naparu z szałwi. Możesz poprosić swojego ginekologa o leki hamujące laktację. Jeżeli odczuwasz nadmierne napięcie w piersiach, odciągnij odrobinę mleka, ale tylko tyle, żeby poczuć ulgę. Oto podpowiedź jednej z naszych forumowiczek: "Byliśmy u lekarza i rozmawialiśmy na tematy karmienia. Pani doktor zaleca karmienie co najmniej do końca pierwszego roku. No chyba, że stanie się coś nieplanowanego. No i zaleciła jeszcze odzwyczajanie od nocnego karmienia w związku z profilaktyką przeciwpróchniczą. Karmić w nocy raz. Mniej więcej 5-6 godzin po ostatnim posiłku. A następnie dopiero rano. W międzyczasie podawać czystą wodę, jeśli Łukasz będzie się czegoś domagał. W miarę upływu czasu powinien przyzwyczaić się do "nowego rozkładu" (autor: Aguso). Teoria zawsze jest taka prosta i przejrzysta. Gorzej z praktyką...

Ściąganie mleka laktatorem
Jeżeli musisz wyjść gdzieś bez dziecka, pracujesz, nie możesz karmić bezpośrednio z piersi. Jeśli chcesz długo karmić je mlekiem naturalnym, ale nie podawać już piersi możesz ściągać mleko z piersi laktatorem, przechowywać je w lodówce i podawać dziecku w butelce. Jeśli masz dużo mleka, a dziecko nie opróżnia piersi to potrzebny ci będzie laktator. Na rynku można kupić wiele typów laktatorów. Dzielimy je ze względu na sposób, w jaki odciąga się nimi mleko: ręczne i elektryczne.

Jeżeli potrzebujesz odciągnąć dużo mleka w krótszym czasie, chcesz uniknąć bólu ręki, który temu może towarzyszyć, jesteś doświadczoną mamą, użyj laktatory elektrycznego. Jeżeli masz bardzo wrażliwe piersi, nie umiesz korzystać z laktatora, odciągasz tylko resztki pokarmu, którego nie zjadło dziecko, lepiej zacznij od stosowania laktatora ręcznego. Obecnie sprzedawane są całe zestawy do ściągania i przechowywania mleka. Laktatory elektryczne kosztują zwykle znacznie więcej niż ręczne. Szpitale czasem wynajmują laktatory elektryczne za drobną opłatą (zapytaj w szpitalu, w którym rodziłaś). Na forum mamo.tato bardzo wiele forumowiczek przetestowało i poleca laktatory ręczny Avent Isis.

Co do techniki ściągania mleka jedna z naszych forumowiczek podpowiada: "Powinnaś ściągnąć laktatorem ręcznym lub elektrycznym z jednej piersi do momentu, aż poczujesz że ta pierś robi się lekko "flaczkowata" i pokarm już nie leci ciurkiem, ale kapie. Jeśli będzie (bo może tak być) zdarzy się nawał pokarmu (ściągnij trochę mleka - aż do poczucia ulgi, ale nie ściągaj go zupełnie do końca. I masuj często piersi. Zwłaszcza jeśli poczujesz grudki pod palcami. Właśnie te grudki trzeba rozmasowywać, żeby nie dopuścić do stanu zapalanego. Generalnie później ta częstotliwość ściągania, jak i apetyt się zmniejszy i ureguluje, z czasem będziesz ściągała nie co 3 godziny, ale rzadziej. Ale przez pierwsze 2 miesiące radziłabym ściągać trochę częściej, żeby jak najdłużej utrzymać mleko. A jeśli nie częściej - to przynajmniej REGULARNIE" (autor: Parwina).

Przechowywanie odciągniętego mleka
• w temp. pokojowej (19-22 C) do 10 h
• w lodowce (0-4 C) do 8 dni
• w zamrażarce do 2 tyg. (jeżeli lodówka i zamrażarka mają te same drzwi)
• w zamrażarce do 4 m-cy (jeżeli drzwi są osobne)
• w zamrażarce do 6 m-cy (wolno stojąca)

Przed zamrożeniem mleko powinno być schłodzone w lodowce! W czym przechowywać:
• plastikowy lub szklany pojemnik ze szczelnym wieczkiem
• woreczki przystosowane do przechowywania mleka

Jak podgrzewać:
• rozmrażać/podgrzewać pod ciepłą wodą
• mleko nigdy nie powinno być zagotowane ani podgrzane w mikrofalówce

Mleko po rozmrożeniu może być przechowywane w lodowce do 24 h. Nigdy nie powinno się go ponownie zamrażać.
(źrodło: La Leche League)

Przeciwwskazania do karmienia piersią
Ze strony matki to ostre choroby infekcyjne, które na krótko eliminują karmienie; choroby przewlekłe jak gruźlica, choroby nowotworowe czy psychiczne, brak pokarmu, implanty do piersi. Ze strony dziecka to wrodzone choroby metaboliczne jak galaktozemia i fenyloketonuria.

Autor: Wlekliczka


 

   
strona główna - nasze stowarzyszenie - nowości - artykuły - opowiadania - prezentacje - galeria - baza teleadresowa - baza leków - analizy - subskrypcja - forum - czat - członkowie stowarzyszenia - kontakt
copyright © mamo.tato 2003-2004
konto: zaloguj mt_cms v04.01.21.1